Oleska niegościnna dla oleśnian
ODRA II OPOLE - OKS ORAS OLESNO 3:0/ 0:0/
bramki: 1:0 Kacper Drąg/ '57/, 2:0 Jan Sakson /'64/, 3:0 Jan Sakson /'84/
żółte kartki: Prochota, Błoch - Jantos, Ficek,Skowronek
sędziował: Paweł Jałowiec
ODRA II : Pędzich - Marciniak, Prochota /'42 Błoch/, Fąferko, Kasprzyk/'86 Dec/, Butrym, Sakson, Sikorski/'71 Zaleski/, Drąg/'79 Zastępa/, Buniak/' 84 Kołodziej/, Mróz
OKS ORAS: Zawada - Lasik/'73 Oblonk/, Ficek, Krzymiński, Piontek/'73 Kalus/ - Jantos/'86 Kamski/, Krajewski /'82 Skowronek/, Huć/'66 Kaczka/, Flak, Kiecko/' 66 Olszok/ - Gąsiorowski
Ten mecz to "kopiuj -wklej" poprzednich trzech przegranych meczów. Nie zagraliśmy bowiem złego meczu będąc w wielu fragmentach / szczególnie pierwszej połowy/ drużyną,która była równorzędnym przeciwnikiem dla młodej drużyny Odry II / średnia wieku 20 lat /. Jednak to co szwankowało dotychczas i dziś miało swoje konsekwencje - błędy w obronie mimo dobrej postawy Sebastiana Zawady w bramce oraz nieskuteczność w polu karnym przeciwnika nie mogły dać nadziei choćby na remis.
Choć już w 2 min. po główce Konrada Kasprzyka piłka minęła naszą bramkę o centymetry to zaczęliśmy mecz bez kalkulacji atakując bramkę gospodarzy. Już w 6 min. przeprowadziliśmy składną akcję ,która powinna dać nam prowadzenie. Prawą stroną pociągnął Marcin Jantos dograł do Dominika Krajewskiego,który dostrzegł na 6 m. Damiana Gąsiorowskiego. Ten będąc na wprost bramki strzelił jednak wysoko nad bramką! Efektu nie dały też strzały Kevina Ficka/'20/ i Mateusza Kiecki /' 24/.
Jednak od 25 min. miejscowi przejęli inicjatywę:
25 min. - dośrodkowanie Kacpra Buniaka z lewej strony w nasze pole karne ale strzał głową Oliviera Butryma z 6 m. broni Zawada,
31 min. - Adam Huć traci piłkę na 35 m.,która przejął Kacper Drąg. Zawada broni jego uderzenie z linii pola karnego
45 min. - dwukrotnie groźnie w naszym polu karnym ale w powstałym zamieszaniu strzały Drąga i Buniaka blokują na rzut rożny nasi obrońcy
Druga połowa już dużo gorsza w naszym wydaniu choć Jantos mógł lepiej wykończyć swoją akcję w 47 min. strzelając zbyt lekko i Kamil Pędzich nie miał problemu z obroną. Opolanie odpowiedzieli strzałem Jana Saksona w 52 min / broni Zawada/ i za chwilę szybką akcją prawym skrzydłem Buniaka, który dograł dokładnie i mocno w pole bramkowe jednak Butrym nie "domknął" tej składnej akcji. Kolejna groźna akcja już trzy minuty później - Szymon Sikorski na prawym skrzydle ucieka Lasikowi ale strzela przy słupku zbyt lekko aby zaskoczyć Zawadę. Bramkę tracimy w 57 min. w dość dziwnych okolicznościach : Klaudiusz Lasik zagrał niedokładnie w środku pola do Adama Hucia,który traci piłkę po ostrym wejściu pomocnika Odry, ten przejmuje futbolówkę i dogrywa do Kacpra Drąga. Wyróżniający się w tym meczu napastnik gospodarzy strzela z linii pola karnego a piłka po rykoszecie od próbującego interweniować Andrzeja Krzymińskiego myli Zawadę i wpada do siatki 1:0 . Druga bramka pada w 64 min.po akcji z lewej strony boiska Jana Saksona,który ograł Adam Piontka i mając przed sobą tylko Zawadę trafia precyzyjnym strzałem na 2:0. Opolska młodzież grała z polotem i na naszą bramkę sunęły kolejne ataki ':
70 min. - zmierzający pod poprzeczkę mocny strzał Pawła Zastępy z 18 m. świetnie broni Zawada,
76 min. - szybka kontra Odry zakończona b.niecelnym strzałem Krzysztofa Kownackiego
77 min. - ponownie Kownacki obsłużony dokładnym podaniem przez Drąga wpada w nasze pole karne ale Zawada odważnym wybiegiem wygrywa pojedynek ze skrzydłowym Odry
Nasz zespół mimo poczynionych przez trenera Arkadiusza Świerca zmianom nie potrafił odwrócić obrazu gry nie zagrażając praktycznie poważnie ani razu w tej części gry bramce miejscowych. Co gorsze tracimy trzecią bramkę w 83 min. gdy bardzo aktywny na lewej stronie Jan Sakson strzela swoją drugą bramkę obsłużony najpierw dokładną piłką przez Buniaka.3:0. W doliczonym czasie gry Sakson mógł skompletować hattricka jednak ponownie Zawada ratuje nam skórę broniąc nogami jego strzał z 12 m.
Przegrywamy czwarty mecz z rzędu mimo obiecującego startu gdy pokonaliśmy Starościn i mamy na koncie nadal skromne 3 punkty.. Przed nami mecz domowy z LZS Domaszkowice - tak jak my beniaminkiem ale jednak z dużo lepszym dorobkiem punktowym / 3 zwycięstwa ,1 porażka, 1 mecz zaległy/ . Musi budzić respekt to co dokonali w ostatniej kolejce gdy przegrywając 1:3 wygrali ostatecznie w końcówce meczu 5:3 ze Startem Namysłów ! Wierzymy jednak ,że nasza zła passa musi się zakończyć i że stanie się to właśnie w najbliższym naszym meczu...
OKS ORAS Olesno - LZS Domaszkowice, 13 września 2025 godz. 14,00 stadion miejski w Oleśnie


Komentarze