W meczu beniaminków lepsi goście
OKS ORAS OLESNO - LZS DOMASZKOWICE 0:3 /0:1/
bramki: 0:1 Damian Frankowicz /'12/, 0:2 Ahshyn Amiraslanov / '57/, 0:3 Dro Narcisse Ble /'73/
żółte kartki: Krzymiński,Kalus,Piontek,Huć,Zawada,Ficek - Gancarz,Król
sędziował: Mateusz Banaszak
OKS: Zawada - Pawlik,Ficek,Krzymiński /'75 Baros/, Kalus /'46 Lasik/ - Kiecko/'78 Kamski/, Huć/'66 Mirowski/, Krajewski/'75 Kaczka/, Flak, Piontek /'75 Skowronek/ - Jantos
Domaszkowice: Kowalczyk - Bydłowski,Dabo Abulai/'77 Skalski/, Zozulia, Król/'77 Seremet/, Amitraslanov, Dro Nacrisse, Ilasz/'66 Lechowicz/, Podoluk/'66 Skirlewski/, Frankowicz/'66 Bajor/, Gancarz/'46 Kubicz/
Kto liczył,że w meczu z beniaminkiem u siebie przełamiemy złą passę srogo się zawiódł. Przegrywamy 0:3 po meczu, w którym na tle solidnie grającego przeciwnika nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Wynik mógłby być jeszcze wyższy gdyby nie dobra postawa w bramce Sebastiana Zawady,który wybronił kilka groźnych strzałów a dwukrotnie pomógł mu słupek...
Pierwsza połowa choć przegrana dawała jeszcze nadzieję,że po przerwie nawiążemy walkę z rozpędzonym beniaminkiem z Domaszkowic. Już jednak w 12 min. tracimy gola gdy po rzucie rożnym piłka trafia do Damiana Frankowicza na 12 m. a ten bez namysłu strzela mocno z pierwszej piłki i Zawada tylko odprowadził piłkę wzrokiem 0:1 . Szansa na wyrównanie była w 31 min. - Kevin Ficek uderzył mocno po ziemi z 30 m. z rzutu wolnego ale piłka minimalnie minęła prawy słupek. Dobrą okazję miał w 40 min. Mateusz Kiecko ale strzelił mocno z 14 m. nad poprzeczką. Jeszcze przed przerwą dobrą interwencją popisał się Zawada broniąc mocny strzał Jakuba Podoluka.
Druga połowę rozpoczęliśmy obiecująco ale strzały Adama Hucia /' 51,'55 / oraz Dominika Krajewskiego /'53/ nie znalazły drogi do siatki gości. Nasza dobra gra po przerwie zakończyła się w 58 min. gdy przyjezdni trafiają po raz drugi. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Oskar Kubicz a tam najwyżej do piłki skacze Ahshyn Amiraslanov i głową strzela do siatki nad próbującym interweniować Zawadą 0:2 . Domaszkowice zdominowały nas całkowicie z łatwością tworząc sobie kolejne okazje pod naszą bramką:
68 min. - obsłużony świetną piłką przez Mateusza Króla sam na sam z naszym bramkarzem wychodzi Dro Narcisse, zamiast sam kończyć akcję strzałem próbuje dograć do boku do Olivera Lechowicza ale robi to niedokładnie
70 min. - Lechowicz po indywidualnej akcji strzela z 13 m. w słupek !
73 min. - kontra gości: Maciej Bajor dogrywa z prawej strony do nie pilnowanego na 10 m. Dro Narcissa a ten pieczętuje swój świetny występ w tym meczu pewnym strzałem do siatki. 0:3
80 min. - Zawada broni strzał Oliviera Lechowicza z 14 m.
85 min. - strzał Macieja Bajora broni Zawada
90 + - kolejna składna akcja gości : Bajor dostał świetne podanie na wolne pole i z narożnika pola karnego lobował wybiegającego Zawadę ale na nasze szczęście zmierzająca do pustej bramki piłka zatrzymała się po raz drugi w tym meczu na słupku !
Od straty drugiej bramki w 58 min. nasza drużyna praktycznie nie istniała na boisku nie potrafiąc zagrozić bramce strzeżonej przez Piotra Kowalczyka. Jedynie w ostatniej minucie doliczonego czasu była szansa na chociaż bramkę honorową ale po dograniu Dominika Flaka w pole bramkowe Patryk Baros nie trafił w piłkę..
Przegrywamy w pełni zasłużenie ze świetnie dysponowanym w tym meczu przeciwnikiem . Nie dziwi więc po tym co dziś zaprezentowali w Oleśnie,że po 5 meczach / jeden mają do rozegrania zaległy z Brzegiem/ zajmują wysokie czwarte miejsce w tabeli. My niestety jesteśmy na drugim biegunie tabeli ale jeżeli przegrywa się piąty mecz z rzędu i strzela w sześciu meczach tylko trzy gole to nie może być inaczej...
Za tydzień jedziemy do Łubnian na mecz ze Śląskiem, który podobnie jak my ma kiepski początek sezonu. Nie będzie łatwo bo tak jak my będą szukali przełamania w tym meczu...


Komentarze