Więcej jakości ( i goli ) po stronie Ozimka
OKS ORAS OLESNO - MAŁAPANEW OZIMEK 2:5 /1:2/
bramki: 1:0 Marcin Jantos /'11/, 1:1 Marcin Rekus /'37-karny/, 1:2 Marcin Niemczyk /'44/, 2:2 Damian Gąsiorowski /'56/, 2:3 Marcin Niemczyk /'73/, 2:4 Kamil Szczypiński /'77/, 2:5 Michał Sypek / 90+3/
żółte kartki: Gąsiorowski,Olszok,Ficek,Piontek - Górniaszek,Dębski,Zychowicz,Łukowski
sędziował: Fabian Russ
OKS ORAS: Zawada - Lasik, Ficek, Krzymiński, Kalus /'72 Kamski/ - Olszok /'51 Kiecko/, Huć /' 51 Skowronek/, Krajewski / '59 Mirowski/,Flak /'72 Kaczka/, Jantos - Gąsiorowski /'59 Piontek/
MAŁAPANEW: Fesser - Kuchta /'72 Łukowski/ ,Rekus, Górniaszek, Rakowski, Dębski /'64 Wróbel/, Kamiński/'85 Sypek/, Zychowicz/'88 Krysiak/, Szczypiński /'85 Cieśla/, Niemczyk, Bober / '64 Koval/
To było dobre widowisko piłkarskie na wypełnionym kibicami oleskim stadionie / ponad 400!/ . Choć przegraliśmy wysoko to do ok. 70 min. byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla wyżej notowanego rywala i gdyby nie błędy w obronie to była szansa na zdobycie punktu w tym meczu. Oczywiście więcej jakości było po stronie przyjezdnych ale my też mieliśmy swoje dobre momenty gry. Nie bez znaczenia był fakt,że Małapanew dysponowała szeroką kadrą z jakościowymi piłkarzami na ławce rezerwowych.- Koval,Łukowski,Sypek czy Wróbel to piłkarze mogący podnieść poziom gry po wejściu na boisko.
Choć pierwsze minuty należały do gości to my objęliśmy prowadzenie w tym meczu. W 11 minucie Marcin Jantos po kontrze 3-3 ograł na prawej stronie obrońcę i płaskim ,mocnym strzałem przy "długim słupku" pokonał Arkadiusza Fessera 1:0. Ozimek dążył do wyrównania ale długo udawało się nam utrzymywać korzystny rezultat. Niestety w 37 min. Andrzej Krzymiński wpuszczony " na minę" przez Olivera Kalusa fauluje w polu karnym Kamila Szczypińskiego i prowadzący zawody Fabian Russ dyktuje "jedenastkę",którą na bramkę zamienia Marcin Rekus 1:1. Kolejne minuty to napór gości ale główkę Sebastiana Kuchty z 8 m. broni Sebastian Zawada a z 14m. równie mocno jak niecelnie strzela Kacper Kamiński. Jeszcze przed przerwą tracimy drugą bramkę - po składnej akcji piłka trafia do Marcina Niemczyka a ten przy biernej postawie naszych obrońców przymierza celnie przy słupku z 15 m. 1:2.
Już na początku drugiej połowy mieliśmy świetną okazję na wyrównanie. Dominik Krajewski dograł do dobrze ustawionego w polu karnym Jantosa, który "zakręcił" Bartłomiejem Rakowskim lecz jego mocny strzał z lewej nogi przechodzi obok bramki ! W 57 min. stadion eksplodował ! Marcin Jantos z linii pola karnego strzelał na bramkę - wyszło z tego idealne podanie do ustawionego na 14 m. Damiana Gąsiorowskiego,który huknął z pierwszej piłki i Fesser był bez szans. 2:2. Mecz się wyrównał a nawet zaznaczyła się nasza delikatna przewaga,która w 65 min. mogła zostać udokumentowana trzecią bramką. Marcin Jantos po zagraniu z głębi pola świetnie przyjął piłkę na linii pola karnego i mimo asysty stoperów w pełnym biegu strzelił mocno z 14 m. ale piłka poszybowała nad poprzeczkę.
Nasza gra wyglądała na tle renomowanego przeciwnika całkiem dobrze i nic nie zapowiadało nadchodzącej katastrofy. Niestety w 73 min. ponownie goście wychodzą na prowadzenie . Po dośrodkowaniu z prawej strony Szczypińskiego Marcin Niemczyk bez reakcji naszych stoperów trafia głową z kilku metrów 2:3 .Co gorsza kilka minut później jest już 2:4. Po szybkiej kontrze sam na sam z Zawadą wychodzi Pavlo Koval - nasz goalkeeper odbija jego strzał ale piłka trafia do Kamila Szczypińskiego, który pieczętuje swoją dobrą grę w tym spotkaniu celnym strzałem do pustej bramki. Gdzie byli obrońcy?
Ambicji naszym piłkarzom odmówić nie można było. W ostatnich minutach szukaliśmy bramki kontaktowej ale bez efektu:
85 min. - kontrowersyjna sytuacja na linii pola karnego gości - wydaje się ,że w polu karnym faulowany był nasz zawodnik jednak Fabian Russ cofa piłkę przed 16 m. Strzał z rzutu wolnego Mateusza Kiecki broni Fesser.
86 min. - po strzale głową Kacpra Kaczki piłka zatrzymuje się na poprzeczce
Sędzia doliczył 4 minuty do czasu regulaminowego a przyjezdni wykorzystali je na zdobycie kolejnej,piątej bramki. Kontra 3:2 - z lewego skrzydła Adam Łukowski dogrywa na piąty metr do nie pilnowanego Michała Sypka a ten nie marnuje takiej okazji 2:5
Przegraliśmy zasłużenie bo Ozimek zaprezentował się jako drużyna dobrze zorganizowana,z pewną obroną,szybkimi skrzydłowymi i skutecznymi napastnikami. Choć wynik jest wysoki / może nawet za wysoki.../ to paradoksalnie nie było widać aż tak dużej różnicy. Zaważyły błędy w obronie i trener Arkadiusz Świerc musi znaleźć receptę na poprawę gry tej formacji.
W niedzielę 7 września o godz. 14,00 zagramy w Opolu z rezerwami Odry na starym stadionie przy ul.Oleskiej
==================================
W GALERII zdjęcia z meczu - autor Weronika Hadrian


Komentarze