Punkt,który trzeba cenić

Punkt,który trzeba cenić

MKS Gogolin - OKS Olesno  0:0

żółte kartki: Mrosek,Bednarz - Kalus

sędziował:Kamil Zator /Wołczyn/

MKS: Skład: Stasch -Szampera,Mrosek,Nowak/'58 Bednarz/, Gebauer - Błoński, Prefeta, Wróblewski, Wacław,Michalewski/'55 Mikołajczak/- Kipka/'73 Sobek/

OKS: Zawada - Molski,Ficek,Krzymiński,Jeziorowski - Misiak/'67 Piontek/,Skowronek, Baros /'77 Kalus/,D.Flak,Jantos-Hober

Przeciwko wyżej notowanemu rywalowi OKS zagrał dziś dobry mecz. Zagraliśmy pewnie w obronie nie pozwalając królowi strzelców IV-ligowych rozgrywek Denisowi Kipce na wiele.Na świetnie przygotowanym boisku oba zespoły zaprezentowały się przeciętnie,nie forsując szybkiego tempa.Widać już na pewno trudy długiego sezonu i granie meczów w tygodniu... Dlatego też kibice nie oglądali porywającego widowiska ale zwykłą "ligową młóckę". Nie było również pod obu bramkami wielu sytuacji po ,których mogłaby paść bramka.

W pierwszej połowie to OKS miał najdogodniejszą sytuację na objęcie prowadzenia w tym meczu. W 22 min. po wyrzucie  z autu przez Jeziorowskiego piłkę głową w polu bramkowym przedłużył Ficek ale Stasch choć z kłopotami złapał ją na raty. Chwilę przed tym Jantos otrzymał długie podanie od Zawady ale jego strzał z 14 m. obronił bramkarz  gospodarzy. MKS zagrażał nam głównie strzałami Kipki z dystansu ale jego próby w 13,28 i 43 min. były niecelne.

Druga połowa nie zmieniła obrazu gry. Jedyne odnotowania sytuacje to:

47 min. - Jantos indywidualnie w polu karnym gospodarzy ale oddany strzał zbyt słaby by zagrozić Staschowi,

56 min. - strzał D.Flaka z 16 m. broni bramkarz MKS-u,

68 min.-po wrzutce Hobera główkował D.Flak ale strzał bardzo niecelny,

72 min. - Jantos z narożnika pola karnego strzela silnie ale niecelnie,

W 87 min. jedyną(!) groźną akcję w tej połowie przeprowadzili gospodarze ale po dośrodkowaniu  w pole karne Wacława ofiarna interwencja Molskiego zażegnała niebezpieczeństwo. Chwilę później mogliśmy skasować trzy punkty w tym meczu: Adam Piontek znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem ale jego strzał był zbyt słaby aby przyniósł nam gola i Stasch odbił piłkę na rzut rożny.

Dopisujemy więc punkt do naszego dorobku choć z przebiegu gry byliśmy w tym meczu minimalnie lepsi a na pewno stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych. W sobotę kolejna 38 już kolejka IV ligi - nasza drużyna zdobywa 3 punkty bez gry-walkower po wycofaniu się Swornicy Czarnowąsy...

====================

E.H.

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości